Monday, October 27, 2014

Nowa kolekcja MISBEHAVE MISBHV

    Tej marki nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Młoda, niezależna,tak samo jak jej założycielka, cały czas udowadnia nam ,że moda uliczna nie powiedziała jeszcze swojego ostatniego słowa. Pomimo licznych hejtów Polski streetwear nie poddaje się a jego owocem, jest świetna kolekcja, która idealnie wpasowuje się do mojego niepokornego stylu.  Owocem na torcie, oraz dodatkową  przyjemnością  wizualną , będą również świetne, minimalistyczne, skupione na ubraniach zdjęcia. Jesteśmy świadkami historii, w której Polska moda przejmuje rynki zagraniczne, robiąc to w świetnym stylu.


IM IN BIG LUUV!










Sunday, October 19, 2014

Tuesday, October 14, 2014

LIFESTAB GURL










SUPREME CZYLI BOMBA STYLU

Opisywanie legend bywa ryzykowne, grozi pominięciem, uproszczeniem, czy też niedopracowaniem tematu. Jednak kiedy mowa jest o ikonie streetwearu , pełnoletniej już dzisiaj firmie wywodzącej się z Nowego Jorku, ze spokojem możemy wyczillować, wziąć macha i posłuchać historii, której początek sięga 1994 roku. Wtedy to  marka Supreme otworzyła swój pierwszy stacjonarny sklep na Manhattanie. Od tamtego czasu ich ciuchy stały  się jednym z najważniejszych fundamentów ulicznej mody. Każda osoba zakorzeniona w  luźnym i niezobowiązującym stylu ulicy marzy o kultowej już koszulce z charakterystycznymi białymi literami na czerwonym tle, czy też o bluzce z magnetyczną Kate Moss, wpatrującą się w dal z dogasającym powoli papierosem w dłoni.




Czy nawet właściciele firmy - niepoprawni marzyciele - mogli podejrzewać, że już po 10 latach działalności, ich zasięg rozszerzy się na Europę i Azję? Czy w najśmielszych snach przypuszczali, że  w ich ciuchach chodzić będą ikony ulicznego stylu, a znany raper ASAP będzie lansował je w swoich teledyskach?  Wtedy, w nowo otwartym  sklepie, zbierali się lokalni skejci, zbuntowani nastolatkowie i cisi marzyciele pochłonięci swoimi pasjami. Dzisiaj miejscówka ta może być uznawana za początek czegoś nowego - początek historii, dzięki której moda uliczna zaczyna zajmować coraz ważniejsze miejsce. Miejsce ważniejsze niż haute couture, miejsce stające się inspiracją i symbolem zwycięstwa stylu nad pojemnością portfela. 

Ich najnowsza kolekcja idealnie wpasowuje się w silnie indywidualistyczny charakter marki, pokazując, że nawet przy Nowojorskich mrozach można nie stracić swojego własnego stylu. Żywe energetyczne kolory, zabawa formą i świetne minimalistyczne looki, które na zdjęciach promuje jeden z „riderów” firmy, są niesamowitą okazją do wyrażenia swojego „ja” zarówno przez hipsterów i swaggerów, jak też ulicznych dandysów. Rzadko trafia się na tak spójną, a jednocześnie interesującą kolekcję jak ta, którą na jesień/ zimę 2014 roku  zaprezentowała Supreme. Ja sama absolutnie zakochałam się w ich  ocieplanych parkach, panterowych bomberach i długim, beżowym płaszczu.  Pomimo tego, że firma ma na Instagramie ponad pół miliona obserwujących, a na swoim koncie liczne kolaboracje z takimi gigantami jak Nike, Vans czy też Timberland, to nie sposób oprzeć się wrażeniu, że każde ubranie traktowane jest przez nich jak małe dzieło ulicznej sztuki. Warto więc pogratulować Supreme tej  umiejętności  pozostawania autentyczną streetwearową marką z chlubną przeszłością, jednocześnie zachowującą  wysokie standardy produkcji. Wszystko, co robią, naznaczone jest silnym poczuciem indywidualizmu i niezależności, a dodatkowo podsycane miłością do deskorolki. Nieważne ile masz lat i gdzie pracujesz, zostań lojalny wobec tego, co nosisz!PS. Dobra informacja dla Polskich fanów, ich ciuchy dostępne są nie tylko na stronie internetowej marki, ale można je również nabyć w skejtowych sklepach stacjonarnych, takich jak np. Asphalt Bikes. Stay Loyal!